Drewniane krzesła
Zastanawiało mnie jak bardzo chory musiał być umysł, który wpadł na pomysł, aby przynieść te wszystkie stoły do jadalni, robiąc z niej nic innego jak po prostu dyskotekę dla klaunów. Drewniane krzesła do jadalni przy plastikowych stolach, drewniane krzesła, a przy n ich krzesła metalowe, jedne wielki nisz-masz kolorów, wzorów i materiałów, jedne niepasujące do drugich, drugie do trzecich i wszystko to poplątane i zamotane, przyniesione po cichu do jadalni. Wyglądało to wprost odrażająco, przerażająco i pomyślałam, że za nic nie chcę poznać pomysłodawcy tego całego chorego przedstawienia, a raczej uczty o brudnych naczyniach i ogólnie panującym, po prostu wszędzie, syfie. Stoły do jadalni i krzesła tworzące zupę meblowo-gulaszową, podprawianą odrobiną kiczowatych talerzy, które ludzie znoszący krzesła do jadalni musieli przynieść każde ze swojego domu po jednym, jako że niemożliwe by było, według mnie, zebranie na raz tylu rożnych naczyń w jednym miejscu. Stałam w drzwiach bojąc się wejść do środka, miedzy tych szalonych ludzi, gdyby za mną zamknęły się drzwi i już musiałabym zostać w tym pomieszczeniu z dziwnymi meblami prawdopodobnie szybko straciłabym zmysły próbując ogarnąć ten chaos. Kto to widział, żeby znosić stoły do jadalni tak bardzo różne niż krzesła. Kto to widział, żeby krzesła drewniane do jadalni stawiać przy plastikowych stolach.
