Fitness Warszawa Wilanów

Sekcję dodano: 2010-08-11r. | Sekcja: Sport, rozrywka

Nigdy nie byłem fanem klubów fitness. Uważałem je trochę za fantazję francuskich piesków. Ćwiczyć wolałem jeżdżąc na rowerze, uprawiając jogging i tak dalej. I, rzeczywiście, robiłem to – znajomy z AWF - ustawiał mi nawet plan treningów. Ale ostatnio powoli przekonałem się do tego typu przybytków. A wszystko dzięki pewnej miłej recepcjonistce pracującej w pewnym fitness Wilanów. Owo fitness Warszawa Wilanów jest dosyć nowe. Stanęło niedaleko domu moich rodziców, więc często obok niego przechodziłem – i oni też. Pewnego dnia moja mama postanowiła zgubić troszkę tłuszczyku i wybrać się do tego fitness. Poszedłem z nią, wiedząc, jaka potrafi być niezdecydowana. I oczywiście – zajęła recepcjonistce fitness Wilanów ponad godzinę, wypytując ją jakie zajęcia co dają, uparcie ignorując fakt, że pięćdziesięciolatka, która od wielu lat nie ćwiczyła, nie bardzo odnajdzie się na wymagającym rozciągniętych i wytrenowanych mięśni aerobiku czy w grupie zaawansowanej pilates. Recepcjonistka fitness Warszawa nie chciała jednak wyraźnie, by mama zdecydowała się na coś, co jej zaszkodzi, dlatego w pewnym momencie wyszła zza biurka i zaczęła sama mamie prezentować co bardziej charakterystyczne dla poszczególnych zajęć fitness ćwiczenia. Mama się przestraszyła i zrozumiała, że najlepiej jednak będzie chyba, jeśli przygodę z tym fitness Wilanów – czy jakimkolwiek fitness Warszawa – zacznie od bardzo delikatnej gimnastyki indywidualnej pod okiem trenera, a mnie dziewczyna zaimponowała na tyle, ze zacząłem do tego fitness przychodzić na siłownię. Spodobało mi się i tak już chodzę tam drugi miesiąc.

Zostaw swój ślad

twoje imię i nazwisko

treść twojej opini